Stało się. Poszłam na spotkanie z T. Grossem, zniosłam męki przebywania w obcym mentalnie środowisku, więcej: zadałam autorom „Złotych żniw” pytanie, które wywołało konsternację i na które nie otrzymałam odpowiedzi. (a było takie oczywiste)
Ale po kolei.
Sala Krytyki Politycznej wypełniona była po brzegi. Podeszłam dość blisko, ponieważ przyszłam z zamiarem zdania profesorowi kilku pytań.
Mały rekonesans, poczyniony przeze mnie na samym początku, a sprowadzający się do obserwacji ile osób powitało Grossa brawami, wskazywał na fakt, że pośród publiczności zdecydowanych zwolenników twórczości profesora i jego małżonki nie było tak wielu.
Sama debata - bardzo miałka (piszę to bez złośliwości): nowomowa albo mowa-trawa (jak kto woli;) prowadzących (Sławomira Sierakowskiego i Kingi Dunin), z której dosłownie nic nie wynikało i zupełnie niezrozumiałe odpowiedzi państwa Grossów.
Potem zadawane przez publiczność pytania, a właściwie niemalże brak pytań (zapamiętałam jedynie pytanie o „cenę, którą przyszło zapłacić autorom za ich dążenie do prawdy” (!) ). Wszyscy dziękowali za książkę, która „zmusiła ich do refleksji”, „przeraziła”, „sprawiła, że przeżyli szok”, „dokonała przewartościowania”, „kazała zastanowić się nad paradygmatem polskości”, „jest tak bardzo potrzebna”...
Mając wrodzoną niechęć do braku jasności sytuacji, ględzenia, przemycania sugestii, tworzenia klimatów pełnych niedomówień i co najwyżej pomówień, postanowiłam zrezygnować z pytań, które sobie przygotowałam, zadać pytanie proste i poprosić o udzielenie konkretnej odpowiedzi.
Trema zjadała mnie po kawałeczku, ale pomyślałam, że tylko „przełamanie się” i zadanie tego pytania zracjonalizuje moją obecność w Nowym Wspaniałym Świecie. Poza tym czułam wewnętrzną potrzebę rozbicia tej sielankowej atmosfery „achów” i „ochów” nad książką „Złote żniwa”. Bo tylko TAKIE głosy były słyszalne (wszystkie inne osoby, być może sto razy kompetentniejsze i inteligentniejsze ode mnie – milczały).
Poprosiłam więc o mikrofon, przywitałam gości, wspomniałam, że przyszłam tu z zupełnie innym zestawem pytań (pan Gross patrzył na mnie w ten swój charakterystyczny sposób: głowa odchylona do tyłu, broda wysunięta, spojrzenie spod wpółprzymkniętych powiek, i ….uśmiech, kogoś kto spodziewa się, że spotka go coś przyjemnego), ale ponieważ dyskusja, w moim odczuciu, była zupełnie „niekonkretna” postanowiłam zadać jedno pytanie i bardzo proszę o KONKRETNĄ odpowiedź. Po czym wypaliłam: "Czy stawia Pan tezę, że Polacy są współodpowiedzialni za holokaust?" Dorzuciłam jeszcze, że „każda z obecnych tu osób ma świadomość istnienia szmalcowników, że to nie jest żadne odkrycie, więc prosiłabym, aby nie odpowiadał enigmatycznie, nie opowiadał o przypadkach mordownia, wydawania Żydów - o tym wszyscy wiemy. Każdy miał lekcje historii. Żeby odpowiedział wprost i tu (jak to męczący OB-CIACHowiec) powtórzyłam pytanie : Czy oskarża Pan Polaków o współudział w holokauście?”
I oddałam mikrofon:(
A profesor Gross odpowiedział mniej więcej w ten sposób: „ Jeśli byłaby Pani łaskawa przeczytać książkę, poznałaby Pani odpowiedź” (oczywiście szeroki uśmiech zniknął już dawno – „w ogóle”;))) całkiem przyjemnym doświadczeniem była obserwacja zmieniającego się w miarę „zadawania pytania” wyrazu jego twarzy;)))
Już bez mikrofonu krzyknęłam: ale ja prosiłam o konkretną odpowiedź (czym wywołałam lekkie zdenerwowanie w szeregach „łaknących prawdy” i chcących „zrewidować paradygmat polskości” zwolenników profesora. Szmer niezadowolenia i dezaprobaty dla takiego „chamstwa” przebiegł po sali…;)))
Pan Profesor był również mocno podirytowany, ponownie zaczął coś „na okrągło” tłumaczyć, ale nie zadowoliło mnie to zupełnie, więc (może już nie potrzebnie) krzyknęłam : „Panie Profesorze bardzo proszę o konkret” i tu pałeczkę przejął Sławomir Sierakowski, który powiedział: „Jeśli chce pani konkretu, to niech sobie pani sama konkretnie odpowie”.
;)))))))
Kochani: proste, neutralne pytanie. Czyżby żadna z osób publicznych do tej pory nie zadała go wprost?!
Ps1
Jeżeli ktoś, gdzieś, kiedyś zobaczy moją wypowiedź – proszę o wyrozumiałość, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak wielka trema mi towarzyszyła (kamery telewizyjne, lampy skierowane wprost na mnie, mrugające flesze aparatów fotograficznych, świadomość, że nie jestem tu miłym gościem etc i oczywiście kompletny brak doświadczenia w wystąpieniach pubicznych)
Ps2
Nie mogę już patrzeć na „napuszczanie na siebie” (przepraszam za kolokwialny zwrot, ale trudno znaleźć stosowniejszy) dwóch doświadczonych przez historię narodów: polskiego i żydowskiego.
Trudno jest mi również zrozumieć, dlaczego skądinąd inteligentni ludzie, dają się ponosić złym emocjom, generalizują, formułują krzywdzące dla obu stron opinie, słowem, pozwalają wmanewrowywać się w konflikt.
A przecież TO NIE JEST NASZ „konflikt”. My (i mam tu na myśli OBA NARODY) jesteśmy jedynie pionkami w grze, prowadzonej przez tzw. „elity”. TO ICH „złote żniwa”.
Nie dajmy się w to wciągać, nie generalizujmy, nie używajmy zwrotów: „bo Żydzi to….”. One są bez sensu. Zrozummy wreszcie, że zarówno „przeciętni” Żydzi jak i „przeciętni” Polacy jadą na tym samym wózku. Profity zbiera szeroko pojęty establishment.
O SPOTKANIU W LOKALU KRYTYKI POLITYCZNEJ DOWIEDZIAŁAM SIĘ DZIĘKI ZAPROSZENIU DO GRUPY: "POWITAJMY GROSSA GODNIE!!!!" PRZEZ DAnnę I EDYTĘ, KTÓRYM SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.

Po sobotnich zdarzeniach, zastanawialiśmy się długo, jak rozwiązać problem sprzętu nagłaśniającego...
NA POCZĄTKU SPROSTOWANIE!!!
Jeśli ktokolwiek ma ochotę złożyć Krytyce Politycznej OB-CIACHowe (...)
Natomiast co do idealistycznego wezwania do narodów, to wydaje mi się że o tym możemy zapomnieć. (Niestety) Żydzi mają (gdyby chodziło o inny naród, napisałbym "zdrowe") poczucie wspólnoty. Nam tego brakuje. Poczucie wspólnoty u nas ogranicza się co najwyżej do gangów (PO, PiS etc. wraz z krewnymi i znajomymi królika) i ich obałamuconych medialnie fanów.
Pozdrawiam
PS. Zazdroszczę Ci, że masz możliwość chodzić na takie hardkorowe imprezy...
Wszystko inne od Złego pochodzi."
Nie ukrywam, że zagranie Twoje było godne mistrza.
Szczególnie dziękuję w imieniu moich św. pamięci dziadków, którzy nie są w archiwach Yad Vashem jak i im wielu wielu innych bezimiennych bohaterów tamtych dni, nie są, bo to byli ludzie prości i nie robili tego z chęci gloryfikacji ich. Do ich śmierci nikt o tym nie wspominał. Dlaczego? Nie wiem. Dopiero po ich śmierci ciocia opowiedziała mi całą historię.
Gross pluje im i nam w twarz. I dziękuję za to co Pani zrobiła :)
PS. Szkoda, że chyba nie wyszedł pomysł z tombakowymi zębami.
No to niestety nie całkiem tak jest bo "nasz" establishment kosztem nas przeciętnych zrobią wszystko żeby nadskakiwać ich establishmentowi i przeciętnym zresztą też. Odwrotnie to nie działa. A nad to przeciętny Żyd korzysta w dużym stopniu z pozycji jaką ma jego establishment. Widać to gołym okiem.
http://coryllus.salon24.pl/204327,pis-owi-potrzebny-jest-zorro
Popełniłeś w niej dwa błędy. Napisałeś, że PIS-owi potrzebny jest ZORRO i że ten Zorro to musi być facet z jajami.
Otóż, primo, nie PIS-owi, tylko NARODOWI.
I - secundo - niekoniecznie facet.
Na pytanie:"Czy Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust?"
odpowiedziała : "W pewnym stopniu tak. Przyczyną tego był przedwojenny antysemityzm, który nie przygotował ich moralnie do tego, co miało się dziać podczas Zagłady. Nośnikiem tego antysemityzmu były dwie instytucje. Ugrupowania tworzące obóz narodowy oraz Kościół katolicki. "
Ja osobiście nie mam do tego środowiska pretensji że są de facto Żydami (Akurat pani Cała nie jest) lub mają takie pochodzenie- mam pretensje za to, że swoje antypolskie dziedzictwo przenoszą w teraźniejszość.
Oczywiście nazywają to dla zmyłki antyendeckością antyfaszyzmem itd itp.
Bronisław Wildstein jest z pochodzenia Żydem ,który np. zasługuje na miano wybitnego Polaka
Bolesław Szenicer, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Starozakonnych RP nagminnie używa sformułowań "żydowscy złodzieje"
Mamy do czynienia z działaniami jawnie antypolskimi i dlatego jest zasadnicze pytanie- JAK REAGOWAĆ ?
na marginesie gratuluję wpisu ze względu na klasę z jaką to uczyniłaś.:-)
Tak jak napisałam: musiałam "jakoś" zracjonalizować swój udział;)))
Przecież to jest gigantyczne posunięcie. Właśnie tak trzeba.
Może nie wszyscy to jeszcze pojmują, ale takie pytanie trzeba było postawić jako jedno z pierwszych już dawno temu. Bo ono ustawia jednoznacznie oś dyskusji, bez żadnych wykrętów, ale, aczkolwiek itp.
No jestem pod wrażeniem. Serio.
Żeby zrozumieć wagę pytania Intuicji, należy przeczytać komentarz Mariovana.
Położyłbym nacisk na słowo "pewne", wtedy być może będzie jaśniej ;-) Nie chodziło mi o wyrabianie sobie opinii o zjawisku czy człowieku, ale raczej o to, o czym wspomniała Intuicja:
"całkiem przyjemnym doświadczeniem była obserwacja zmieniającego się w miarę „zadawania pytania” wyrazu jego twarzy"
Co do ciśnienia tętniczego, to jedni używają kawy, inni lewaków, a jeszcze innym lekarz zabrania ;-))))) Każdy ma swoje hobby i słabości ;-))))
Naprawdę jesteś niezła.
O antysemityzmie Grossa pisałem u siebie:
http://igor.czajka.art.pl/2011/03/gross-jest-antysemita.html
"Imprezka" była naprawdę straszliwie miałka. Uwierz mi, że wysłuchiwanie tych pseudointelektualnych teorii, wsłuchiwanie się w specyficzny język, który nie niesie za sobą ŻADNEGO przekazu wprost jest troszkę masochistyczne.
pozdrawiam,
Wszystko inne od Złego pochodzi."
Prawda?;)
moja wyobraźnia
to kawałek deski
a za cały instrument
mam drewniany patyk
[...]
uderzam w deskę
a ona podpowiada
suchy poemat moralisty
tak - tak
nie - nie
Cieszę się, że się zgadzamy co do meritum.
Nam potrzeba lidera. Zorro. Osobę, którą naród pokocha.
Ja w tej roli widzę Intuicję. Bez dwóch zdań.
O think tank się nie masz co martwić, Intuicjo, cały nE za Tobą murem stanie, gdy potrzeba.
"Jesteś boska, Intuicjo!" (T-rex)
"Oto - kobieta z jajami!" (Naczelny),
Pozornie, dwie wykluczajace sie rzeczy....:))
A tu powtorze moj koment z salonu:
Po pierwsze:
wieeeelki usmiech dla Ciebie i moooocny uscisk..
Zebys Ty wiedziala, jak ja przezywam z Toba to wystapienie....doslownie.
Niestety, od najmlodszych lat cierpie na strach przed wystapieniami publicznymi:((
Po drugie:
jestes bardzo odwazna babeczka!
Dziekuje w imieniu wielu osob, ktore zapewne chcialy zadac takie wlasnie pytanie.
Super!
(a jak nastroj przed topieniem Marzanny?)
Odważna bardzo jesteś!
Dziękuję za to pytanie.
Nawiązując do przeciętnych Żydów:
Polecam Wam film, który mną wstrząsnął (zamieścił go dziś portal wpolityce):
http://www.wpolityce.pl/view/multimedia/8583
Koniecznie obejrzyjcie obie części.
"Szkoda, że chyba nie wyszedł pomysł z tombakowymi zębami."
Nie byłabym tego taka pewna.
Po co dawać choć cień szansy na wzbudzanie względem Grossa uczuć w rodzaju "biedny miś", ale go paskudnie ci Polacy traktują;)
(ale mogę się mylić)
jak z eterycznej poetki stawałaś się niezłomną bojowniczką,
typowałam Cię do tytułu: Metamorfoza Roku 2010,
ale teraz
zastanawiam się co będzie dalej....
bardzo serdecznie,
Zapytam jeszcze o to; czy spotkania takie nie są przejawem szowinizmu, braku tolerancji, nie szerzą uprzedzeń, nie propagują skrajnej prawicy itd?
Nie wiem, co odpowiedzieć na te pytania, ale się domyślam. Warto, żeby odpowiedzi głośno powtarzać. To wyjaśniłoby wiele problemów.
Czy zmienia to fakt, że nie powinniśmy (narody) dawać się wmanewrowywać przez tzw. "elity" w konflikt?
Mam zdanie takie jak napisałam - staram się nie generalizować, mam niechęć do wszelkich schematów => ocena zawsze powinna dotyczyć postępowania konkretnych osób.
Może kiedyś zmienię zdanie => życie niesie nowe doświadczenia.
uściskam Cię w sobotę
Mam tylko jedną wątpliwosć: jesteś pewna, że nie tylko Polacy są pionkami w tej grze?
Słyszałaś o projekcie politycznym "Izrael BIS"?
Miałem zaszczyt Panią poznać choć może mnie Pani nie pamiętać.
Ale ja staram się zawsze oddać ludziom sprawiedliwość i honor. Również moim przeciwnikom. A Pani tym bardziej, bo mam nieodparte wrażenie, że stoimy po tej samej stronie. Mogą być różnice w szczegółach ale ogólny pogląd mamy zbieżny.
Pozdrawiam Serdecznie.
Tu nie może być mowy o stopniowaniu.
"Ja osobiście nie mam do tego środowiska pretensji że są de facto Żydami (Akurat pani Cała nie jest) lub mają takie pochodzenie- mam pretensje za to, że swoje antypolskie dziedzictwo przenoszą w teraźniejszość."
Robią to KONKRETNE osoby i w moim odczuciu na osobach i ich twierdzeniach należy się skupiać.
Budzenie wzajemnych, niesprecyzowanych (kto przeciwko komu) animozji niczemu dobremu nie służy.
"Mamy do czynienia z działaniami jawnie antypolskimi i dlatego jest zasadnicze pytanie- JAK REAGOWAĆ ?"
Może to naiwne, co napiszę, ale po prostu postawić sprawę jasno, przedstawiać fakty, organizować wystawy, debaty, nie koncentrować się na obronie, na dyskusjach z ludźmi, którzy zafałszowują historię ponieważ legitymizujemy w ten sposób "antypolskie" poglądy. Skupić się na POKAZYWANIU PRAWDY. Ona zawsze się przebije. Potrzeba tylko DZIAŁANIA.
pozdrawiam:)
a ona podpowiada
suchy poemat moralisty
tak - tak
nie - nie"
Piękne.
pozdrawiam,
Ty poszłaś, przybyłaś i powaliłaś ich na kolana. Jak Veni, vidi, vici.
Rzuciłaś wprost to pytanie, tak jak trzeba, prosto w
oczy, i to nie jakiemuś erzacowi, jakim jest jakaś tam pani z Alina Cała z Katowic, tylko samemu Grossowi.
A on zrobił unik.
Przyłączam się do zdania Łazarza i to samo traktuję jako zaszczyt. I mówię to najzupełniej serio.
Niezłą to mam nadzieję będzie Marzanna.
A' propos => wklejam tu pomysł Polona - wart rozważenia zarówno ze względów pragmatycznych, jak również ze względu na oryginalność:
"o 15.20 z Centralnego odjeżdża pociąg do Moskwy; może zamiast topić w Królowej Polskich Rzek - zapakować marzannę do pociągu i odesłać: do domu, po prostu do domu.. (jak śpiewał A. Rosiewicz o propagandzie sukcesu) :)))"
?:)
Ad Marzanna => właśnie przed chwileczką w komentarzu do Naszpilach wkleiłam pomysł Polona pt "Co robimy z Marzanną Medianną?"
Tutaj również wrzucam, bo wart zastanowienia:):
"o 15.20 z Centralnego odjeżdża pociąg do Moskwy; może zamiast topić w Królowej Polskich Rzek - zapakować marzannę do pociągu i odesłać: do domu, po prostu do domu.. (jak śpiewał A. Rosiewicz o propagandzie sukcesu) :)))"
Sęk w tym, że nie bardzo. Tamtych, którzy jechali na tym samym częściowo wytłukł Hitler, częściowo zmienili papiery i nazwiska na Polskie, częściowo wyjechali w 68mym.
Intuicjo. Najgorsze jest to, że my mamy świadomość, że w tym narodzie są żydzi, ale nie wiemy którzy to są, jakie mają poglądy, skąd się wzięli, komu są lojalni, jaki mają system wartości, w co wierzą, itd.
Oni się niczym od nas nie odróżniają zewnętrznie,natomiast wewnętrznie czują w stosunku do nas lęk, niechęć, obojętność i mają ochotę na władzę tutaj i na stawianie nam warunków. Nie wiadomo kim są, judaistami, czy chrześcijanami, ateistami, czy kim.
Zydzi chrześcijanie nie popierają Intronizacji i Radia Maryja, podejrzewając antysemityzm, ale oni nie określili się kim są i na czym ich semityzm polega.
To jak rozmowa z duchami.
Zydostwo mało mnie nie zadziobało.
Mówiłam, że trzeba się naradzić wspólnie, tyle, że żydzi nie chcą się naradzać. Oni chcą tu rządzić, a my ich mamy popterać, inaczej jesteśmy antysemitami.
I taki zonk.
/Mam tylko ten problem, że nie zawsze potrafię to wpasować w odpowiedni moment czasowy i w formę./
Jak dla mnie, jesteś ZORRO, i tyle.
I naprawdę nie chodzi tutaj o tanie komplementy dla atrakcyjnej kobietki, ale o to, że po prostu stanęłaś w obronie imienia naszego narodu. Howgh.
Jesteś wielka!
Zgadzam się i też na to nie wpadłem. To ustawia jednoznacznie dyskusję. Warto by pomyśleć, jak zmusić Grossa i jego promotorów do jasnej odpowiedzi na to pytanie.
Takie zadawanie pytań naprawdę wiele potrafi zmienić. W USA została jakiś czas temu założona organizacja WeAreChange przez Polaka Luke'a Rudkowskiego http://www.youtube.com/watch?v=f8Pq0V1nCaM
Członkowie organizacji łażą na wszelakie konferencje gdzie występują znani politycy i wpływowi ludzie... i zadają im pytania w sposób analogiczny jak to uczyniła Intuicja. Ich dokonania można oglądać na youtube szukająć po frazie "WeAreChange". Taka szeroko zakrojona akcja w Polsce na pewno sprawiłaby, że rządzący i inne osoby mając wpływ na to co się w kraju dzieje poczuła by nasz oddech na plecach. Stworzyć rejestr pytań do konkretnych osób, kto akurat będzie miał możliwość to zada i nagra odpowiedź. Szybko zaczęto by się liczyć ze słowami. :]]
Może Luka Rudkowskiego na Nowy Ekran ściągnąć :).
Kilka przykładów prostych pytań:
http://www.youtube.com/watch?v=ctr9rA4d88c
http://www.youtube.com/watch?v=RPu5P138xtI
Przykład mocnej konfrontacji:
http://www.youtube.com/watch?v=Sb_MkskGOnE
Pozdrawiam
a Sierakowski jednak obarczając Polaków winą, czuje się bardziej dumny czy sowiecki ???
To jak rozmowa z duchami."
Ja jestem święcie przekonany, że ludzie dobrej woli wyczują się nosem na odległość, gdy przyjdzie potrzeba.
Nie wrzucaj pod hasłem "Żydzi" wszystkich do jednego worka. Zjawisko to jest dużo bardziej złożone, niż to się może wydawać.
Ad filmy => właśnie => każda taka wypowiedź (mówię o drugim filmie) wykorzystywana jest w gigantycznym przemyśle manipulowania emocjami (film pierwszy).
Pytanie: czy takie wypowiedzi W OGÓLE były potrzebne? Czy coś wniosły? Nawet przy założeniu, że to obrona => są be sensu.
Co to za obrona, która wystawia nas na kolejne ataki,a drugą stronę (zmanipulowaną) umacnia w przekonaniu, że atakując broni własnego bezpieczeństwa?
Zamknięte koło.
Gross jest jedną stroną konfliktu, ale nie jest to strona etnicznych Żydów, ale strona cywilizacji żydowskiej - to jest trochę co innego, choć się pokrywa. Wielu etnicznych Polaków jest po stronie cywilizacji żydowskiej dlatego, że nasza właściwa cywilizacja łacińska jest w odwrocie, upada, albo już upadła, i od ponad 200 lat opanowują i niszczą nas inne cywilizacja: głównie bizantyjska i turańska, z którymi żydowska kolaboruje.
W tych cywilizacjach działa inna moralność niż nasza, moralność plemienna, kolektywna. I stąd wszelkie nieporozumienia. Tu wyjaśniam to dokładniej:
http://gps65.nowyekran.pl/post/6732,gross-przedstawiciel-moralnosci-plemiennej
Najwyższy czas wzmocnić cywilizację łacińską.
Etap plemienny mamy dawno za sobą.
To jest mysl godna uwagi!
Intuicjo....moze w ramach OB-CIACHU?
Serdecznie pozdrawiam, pradziadek
pozdr.
GG
http://laenia.salon24.pl/288242,limeryki-o-czytelnikach#comment_4132523
niestety, są ludzie, którzy robią na tym gieszeft. to ich napędza.
A my wszyscy - do dzieła!
"Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy" :)
Rzecz w tym, żeby nie poprzestać na zachwytach (słusznych) nad Intuicją, ale żeby jak Ona być twardym, bezkompromisowym i odważnym - i dawać świadectwo Prawdzie.
Metamorfoza roku - niezłe:)
Ale chyba I. Janke nie stworzył w końcu takiej kategorii...:(
pozdrawiam serdecznie,
Twierdzę, że tak właśnie jest. To są "złote żniwa".
Skoro mnie znasz, to sam wiesz, że nie jestem wybitną intelektualistką;)
Jestem po prostu wierna podstawowej zasadzie: sprowadzania wszystkich rozważań do maksymalnie uproszczonej formy. Wtedy dość łatwo jest sprawdzić "prawdziwość" postawionej tezy (jak w matematyce;).
Łazarzu - mogę się mylić, do wielu spraw podchodzę intuicyjnie (nick wybrałam nieprzypadkowo;).
Moja teoria jest prosta: podstawowy podział dzisiejszego świata to podział na tzw. "elity" i "całą resztę" (mniej lub bardziej świadomą tego, co się dzieje => oczywiście zdecydowanie bardziej mniej;)
Problem w tym, że "elity" reprezentują system antywartości i rządzą nami wg starej sprawdzonej zasady: dziel i rządź.
Jedynym wyjściem z tego błędnego koła jest moim zdaniem działanie dokładnie odwrotne => a więc nie dajmy się podzielić i jednoczmy się wokół wartości PRAWDZIWYCH.
Aby się nie dzielić => należy skupiać się TYLKO na przedstawianiu PRAWDY.
Ot cała filozofia.
Nie słyszałam o projekcie "Izrael bis" => pewnie wstyd, ale przyznaję się już kolejny raz, że za mało czytam ostatnimi czasy - z powodu braku czasu właśnie:(
pozdrawiam serdecznie,
ps jak widać nie pogadasz ze mną => jestem "za cienka";)))
Ja w ogóle nie uważam, aby skupianie się na rozważaniach, czy w tym narodzie są Żydzi, kim są Ci ludzie, skąd się wzięli, jakie mają poglądy, w co wierzą ect było potrzebne.
Myślę, że nie należy na to tracić energii.
Znacznie lepiej skoncentrować się na pokazywaniu PRAWDY, w sposób jasny, ale nie konfrontacyjny (Ona sama jest wystarczającą konfrontacją), bez (naszej) autorytarności (i znów: ponieważ Ona sama jest autorytetem).
Zastanawiacie się Państwo, co robić?
Otóż (od ponad trzech lat) powtarzam: samo wdawanie się w polemiki z takimi, jak Gross nie wystarczy. O tym, że dyskusje na poziomie merytorycznym z tym "światowej sławy historykiem" są czymś, co go przerasta, historycy wylali już morze atramentu.
Jeśli naprawdę zależy Wam na zmianie status quo. Jeśli nie jest to tylko mniej lub bardziej chwilowe wzburzenie, które jutro, pojutrze zejdzie na plan dalszy w obliczu nowych "atrakcji", zastanówcie się, co REALNIE każdy z nas, zwykłych ludzi, może zrobić.
Ja, od kilku lat powtarzam: nie zbijamy kłamstw, a promujmy prawdę. Wnieśmy "wartość dodaną" do dyskursu - i to nie tylko w Polsce. Przywróćmy sobie samym, sąsiadom i całemu światu świadomość heroicznego wymiaru człowieczeństwa!
PRZYPOMNIJMY O ROTMISTRZU!
TRZEBA DAĆ ŚWIADECTWO..
Tak.
Gdyby pozwoliła mi na to funkcjonalność NE => wkleiłabym jakiś fajny clip i sprawa byłaby zakończona (ciekawie i z dobrą puentą) a tak => dzięki, t-rexie:)
Nie wiadomo, nie wiadomo.
Gdybyś słyszał te wszystkie "achy" i "ochy", o których wspomniałam w notce => nie wytrzymałbyś ciśnienia;)))
Zrobiłaś milowy krok - dałaś przykład.
Przy czym, żeby zostać dobrze zrozumianą: Nie byłyby to te same osoby (jest to oczywiście niemożliwe), ale występowałyby pod tym samym szyldem.
Dobrze byłoby rzeczywiście stworzyć rejestr takich jasnych pytań.
Sprawa do przemyślenia i oczywiście potrzebna osoba do koordynacji;))) => to sugestia (nie ukrywam)
(jeśli nie jutro, to za miesiąc albo później -> termin jest wyznaczony)
pozdrawiam serdecznie:)
A ja myślę, że to spór stary jak świat => spór o wartości.
Dokładnie tak odpisałam (nie widząc Twojego komentarza).
Ale mnie to nie dziwi, nie po raz pierwszy wysnuwamy podobne wnioski;)
Trudno to nawet nazwać wodolejstwem, to było "mącenie" ludziom w główkach.
pozdrawiam:)
Ale widzisz, kiedy obserwowałam powitanie, naprawdę większość osób zachowała spory dystans (nie klaskali)=> można więc zaryzykować wniosek, że nie byli zwolennikami pana Grossa.
Potem jednak nastąpiło coś z czym mamy do czynienia cały czas => publicznie głos zabrały tylko te osoby, którym książka przypadła do gustu
(co prawda jakiś Pan usiłował powiedzieć coś na początku, ale zaczął zbyt rozwlekle, rozległy się głosy "pytanie proszę", nie wytrzymał emocjonalnie, obraził się i odszedł => nie mam pojęcia, co chciał powiedzieć, ale sądząc po znaczku z biało-czerwoną flagą w klapie i jego wstępie, że jest jednym z nielicznych na tej sali, którzy przeżyli wojnę, chyba chciał bronić honoru tamtego pokolenia Polaków).
Co chcę przez to powiedzieć => widoczni byli tylko zwolennicy, choć sala była pełna i wcale nie jestem przekonana, że większość zebranych myślała tak jak oni. Wielu pewnie nie miało żadnego zdania albo się wahało. Jak w życiu.
Wniosek => musimy być bardziej widoczni, ale mądrze.
pozdrawiam:)
Nie dajmy się. To nie jest takie trudne.
Tyle wystarczy.
do zobaczenia:)
Tak, tak i jeszcze raz tak.
To samo napisałam w kilku komentarzach pod tym tekstem.
:)))))))
Pozdrawiam Cię :)
Brawo.
Należy takie misje w obliczu mediów, kamer, mikrofonów, aparatów kontynuować. Niech wreszcie powie do nas to co myśli - wy bydło katolickie, wy bydło polskie i nazistowskie... a wtedy go mamy. Musi stracić samokontrolę.
Prokuratura w Krakowie sprawdzi, czy doszło do znieważania narodu polskiego przez wydawnictwo Znak i książki Jana Tomasza Grossa.
http://niezalezna.pl/7820-prokuratura-sprawdzi-grossa
Ciekawe, czy gdzieś mozna zobaczyć minę Grossa po Twoim pytaniu? Była chyba.....bezcenna!!
Pozdrawiam i podziwiam.
dzięki.
Jak tylko "wypełnię obowiązki" zajrzę do Ciebie => wiem, że ukazały się nowe limeryki:)))
Bardzo dobry pomysł rzucił:
"@intuicja
Brawo :)
Takie zadawanie pytań naprawdę wiele potrafi zmienić. W USA została jakiś czas temu założona organizacja WeAreChange przez Polaka Luke'a Rudkowskiego http://www.youtube.com/watch?v=f8Pq0V1nCaM
Członkowie organizacji łażą na wszelakie konferencje gdzie występują znani politycy i wpływowi ludzie... i zadają im pytania w sposób analogiczny jak to uczyniła Intuicja. Ich dokonania można oglądać na youtube szukająć po frazie "WeAreChange". Taka szeroko zakrojona akcja w Polsce na pewno sprawiłaby, że rządzący i inne osoby mając wpływ na to co się w kraju dzieje poczuła by nasz oddech na plecach. Stworzyć rejestr pytań do konkretnych osób, kto akurat będzie miał możliwość to zada i nagra odpowiedź. Szybko zaczęto by się liczyć ze słowami. :]]
Może Luka Rudkowskiego na Nowy Ekran ściągnąć :).
Kilka przykładów prostych pytań:
http://www.youtube.com/watch?v=ctr9rA4d88c
http://www.youtube.com/watch?v=RPu5P138xtI
Przykład mocnej konfrontacji:
http://www.youtube.com/watch?v=Sb_MkskGOnE
Pozdrawiam
nadużycie link skomentuj
Zeten 18.03.2011 15:15:34 "
Warto kontynuować w ramach TV OB-CIACH => napiszę o tym.
Były kamery. Nawet podszedł do mnie później młody chłopak, powiedział, że kręcą jakiś film o Grossie i zapytał, czy mogą wykorzystać moją wypowiedź.
Odpowiedziałam, że tylko wtedy, gdy zobaczę, co konkretnie i w jakim kontekście chcą wkleić. Ma do mnie kontakt.
A mina Grossa?
Musisz ją sobie niestety wyobrazić;)))
pozdrawiam,
"3. @intuicja
Maryla, pt., 18/03/2011 - 16:39
;) juz naprawiają ten błąd, że sobie może przyjść "szary człowiek z ulicy" i zadawać proste pytania.
"Jan Gross spotyka się z czytelnikami „Złotych żniw" w krakowskiej PWST. Na wieczorne spotkanie z autorem kontrowersyjnej książki dostać można się tylko ze specjalnymi wejściówkami, które rozdawał „Znak"."
Zgodnie z amerykańskim powiedzeniem, że atak jest najlepszą formą obrony, obok słów i akcji protestu, potrzebne są masowe zawiadomienia prokuratur o przestępstwach szkalowania narodu polskiego przez ITI, Agorę, Znak, Grossa, Blumsztajna itp., itd.
Grupy aktywnych ludzi, takie jak Ob - Ciach i Las Smoleński, mogłyby np. zbierać podpisy pod zawiadomieniami do prokurator o popełnieniu podobnych przestępstw.
Zachęcam do rozważenia tej propozycji.
Pozdrawiam
ze spotkania z Grossem w Krakowie/dziś się odbyło/
Przekazałam tylko słowa mojej znajomej Agnieszki.
W Krakowie o zadawaniu pytań,nie było mowy.
z Grossem w Krakowie,jest pod wpisem Internauty,a nie
Twoim.Przepraszam.
Szukałam , pomyślałam, że nie zrozumiałam Twojego komentarza.
Teraz wszystko jasne.
Zajrzę, chociaż już "wysiadam";))))
pa:)
W jednym z komentarzy na salonie, ktoś napisał, że podobno to pytanie zostało już Grossowi zadanie we "Wprost".
Nie wiem, nie czytałam (może ktoś sprawdzi?).
pozdrawiam serdecznie:)
Dziękuję, ze byłaś i ze zadałas to bardzo ważne pytanie. Najważniejsze w tej całej sprawie "Złotych żniw".
"Skupić się na POKAZYWANIU PRAWDY. Ona zawsze się przebije. Potrzeba tylko DZIAŁANIA'
No cóż: tak, tak, tak.
Dziękuję za całą notkę.Prawdziwie przedstawiona sytuacja.
Pozdrawiam Cię serdecznie i do jutra :)))